Dlaczego wirtualne biuro?

Pracujemy i mieszkamy tu w Niemczech, w warunkach trochę innych niż polskie. Nie wchodząc w szczegóły jest nam tu po prostu łatwiej wiązać koniec z końcem. Urzędnicy są mili i pomocni, nikt nikomu z premedytacją krzywdy nie chce zrobić. Po prostu miód 😉
Zdarzają się jednak przypadki, w których miły urzędnik ma związane ręce.
List z krótkim terminem na odpowiedź, który leży w skrzynce od kilku dni, informuje nas na końcu o karze w wysokości kilkuset Euro za niedotrzymanie terminu. Od tej kary bardzo rzadko da się wywinąć.
Wszyscy, którzy korzystają z moich usług wirtualnego biura mają spokojną głowę w tym temacie. Na każdy list zostaje udzielona odpowiedź, terminy zostają dotrzymane a dodatkowo żadni naciągacze nie mają szansy wyciągnąć od Państwa ani centa.

Nie tak strasznie

Kłopoty z językiem? W pracy między kolegami czy koleżankami rozmawiasz tylko po polsku? Możliwości jest naprawdę wiele. Ja preferuję naukę przez sport, dzieci w przedszkolu i szkole, moja żona uczęszcza do Volkshochschule. Możliwości jest jeszcze więcej, niektóre płatne inne nie. Nawet gdzieniegdzie zaopiekują się Twoim dzieckiem w czasie Twojej nauki!
Szczególnie bolącym problemem jest rozłąka, której nie musiało by być gdyby człowiek wiedział o wszystkich udogodnieniach dla Polaków jak polska misja z codzienną mszą świętą po polsku, dwie (!) polskie szkoły, pomocna dłoń oferowana przeze mnie… Jeśli nie Wy to może Wasi znajomi, którym takie problemy doskwierają potrzebują pomocy?